Reklama:
Reklama:

Powrót do listy wiadomości

Najnowsze wiadomości

11 maj 2017

Jaja Peaza 4#

 4 Jajo Pegaza

Witam po dość długiej przerwie TALK’owej. Niestety społeczności koszykarskiej Tczewa było dane spotkać się tylko raz w kwietniu przed Wielkanocą. Teraz mamy Maj, choć za oknem tego nie widać. Pierwsze Talkowe kolejki Maja przyniosły ze sobą wiele niespodzianek, takich jak: 

Pierwszy mecz Fanatycy vs ProCam

Ten mecz był… Dziwny, zwłaszcza dla ProCam’u (bo przegrali), nie wiem co się stało mistrzom. Staty wyglądają dobrze poza dwoma mankamentami. Procent za trzy( nie sięgnął nawet liczby dwucyfrowej) i procent za jeden. Nie chce już mówić tutaj o „Cegle”, który wspiął się na wyżyny swojej reputacji na kresce charytatywnej, nie wykorzystując trzech szans na trafienie jednego wolnego. Szczególnie zły dzień miał Sejmi: 1/9 za trzy (11%) i 2/11 za 1 (18%). Nie wiem czy to skutek twardej obrony fanatyków, czy braku skonfiskowanych towarów o podejrzanym pochodzeniu. Tak czy inaczej… brzydko, brzydko, brzydko. Drugi z braci też nie ma się czym chwalić, bo w statystykach odnotował jedynie 7 zbiórek(1 w ataku) i dwa niecelne rzuty. Słabo, Słabo. Nasz Viking jak zawsze był w dobrej formie, niestety bez pomocy chłopaków nie da się wygrać meczu. Zostawmy na chwilę ProCam, skupmy się na Fanatykach. Zrobili dużo dobrej roboty w obronie, jak na Fanatyków przystało. Zatrzymać Procam na 36 punktów. To jest wyczyn, gdyby nie to, że doszły mnie słuchy, iż ProCam nie trenuje. Do roboty chłopaki, nie ma opieprzania się. Dobry występ „Murka” i „Łysego z Brazzers”, to dzięki nim Fanatycy przyprawili zespół 997 o łzy.

Drugi mecz czyli BOLMET vs Devils

Jak widać Devilsi naprawdę potrzebują kogoś świeżego do zespołu, bo dalej tak nie pociągną. Kogoś kto jest w stanie zdobyć więcej niż 2 pkt. w drugiej kwarcie? Chciałem pochwalić natomiast „Bolmet Hammer’a” za świetny występ: 2 zbiórki strata i blok a pomimo to eval – 4. Brawo Adam! Gratuluję i witam w TALK’u Pawła Kraśniewskiego, który już w pierwszym meczu zdobył 10 pkt. 7 zbiórek i 7 asyst. Prawie Triplet Double, Pawiu. Nawet Słowik trafił 3 trójki na osiem prób. Brawo Sosna za 2 pkt. w 19 minut i wspaniałą asystę po pięknym Euro(drewno) stepie. Kucharz potrafi poznać talent jak go widzi. Jedynym, który grał z jakimś błyskiem w oku z drużyny Devils to Lloyd, który miał podwójną zdobycz punktową. Reszta? Reszta nie poszła na zakupy do Żabki przed meczem, co poskutkowało brakiem paliwa w 2 i 3 kwarcie. Po 6 pkt. dla Devilsów w  w.w. kwartach. Michał Korsak również nie zaskoczył, solidne 8 zbiórek to coś do czego nasz „chudy ale z Maćkiem” pan nas przyzwyczaił. Siatkarz w końcu… On to the next one.

BASKET Team vs Malbork7

Zauważyłem! Malbork zainwestował w stroje! I od razu stali się jakoś… lepsi. Sp®zęt chyba jednak robi jakąś różnicę. Chyba, że to zasługa braku kogokolwiek w drużynie BASKET’u kto by wszedł z obcasa w mecz? Biały ładnie jednakowoż, udowodnił wszystkim niedowiarkom, że potrafi nie spaść za 5 fauli. Serdeczne Gratulacje! Dorzuciwszy do tego 26 pkt. i 14 zbiórek sądzę, że zagwarantował sobie miejsce na ringu o gracza kolejki. Jeśli chodzi o „Malbork7” to mamy licznik lotnych zmian prawda? W tej kolejce wynosi on: 0. Brawo Malbork. Ponadto zaczyna być ciekawie i niejaki „Gajos” wyrasta na gwiazdę Team’u. 14 pkt. na skuteczności 42% do tego asysta i 4 zbiórki. Przyznaję, że gra Malborka nie koli już tak bardzo w oczy. Jeszcze kilka meczy i naprawdę będzie na co popatrzeć. Czekam z niecierpliwością na przyszłosezonowe Match-up’y z Kaliskami. Mecz zakończył się jedynie 7 pkt. na rzecz BASKET’u, po spektakularnym powrocie Malborka do gry. Niestety, moim zdaniem, brak doświadczenia w „late game situations” zrobił swoje i wynik nie mógł okazać się inny.

NIEDZIELA

Pierwszy mecz, Tigers vs ProCam

Po pierwsze! Dziękujemy Stern’owi za opóźnienie 20 minut. Gracze oraz sędziowie są niezmiernie wdzięczni. Po drugie, witamy z powrotem po dwóch latach nieobecności, Stern’a Juniora. Bez niespodzianek w tym meczu. Tygryski bez zmian: 25 pkt. najostrzejszego pazura a reszta daleko w tyle. Drugi rekord punktowy w meczu to Aleksy z 5 pkt., a pan Styka, który miał być następnym wielkim czymś w tej drużynie okazał się być następnym wielkim niespełnionym z 1 pkt. NUUUDA

Fanatycy vs BOLMET

I tu jest ciekawiej. Karolowi skończył się sezon, a że w weekend najwidoczniej Szymona nie mogło być, to wpadł na TALK’ową pomóc BOLMET’owi utrzymać się na pierwszej pozycji. 26 pkt. na pewno pomogło BOLMET’owi urwać to zwycięstwo. Ale co to była za końcówka… Śmieszna. O ile dobrze pamiętam, Fanatycy odrobili około 10 pkt. stratę już w okolicach 7 minuty 4 kwarty. Od tamtej pory dużo się działo. Paweł Rajkowski został uderzony w krtań i zaczął się dusić przy linii końcowej. Na szczęście mamy ratownika Tomka, dzięki któremu Paweł został odratowany i wrócił na parkiet by poprowadzić drużynę do powrotu w 4 kwarcie. Ostatnie minuty wchodziły punkt za punkt. Kamiński próbował powiększyć przewagę swojego zespołu do dystansu dwóch akcji ale skończyło się airball’ami. Po drugiej stronie natomiast Korsak sfaulował „Murka” przy rzucie 3-punktowym i tak strata fanatyków zmalała do 1 pkt., kiedy Marek wykorzystał wszystkie rzuty z kreski charytatywnej. Później zrobiło się dziwnie. Fanatycy omal nie przechwycili piłki, odbijając ją na aut, po czym wzieli czas, kiedy ewidentnie potrzebowała go drużyna przeciwna. Po naradzie, BOLMET stracił piłkę gdy zostało podajże 2 sekundy do końca. Fanatycy mieli wybijać piłkę ze swojej połowy po czym…BOLMET wziął czas, dając przeciwnikom szansę na naradę, kiedy nie mieli już czasu. Na szczęście dla BOLMET’u, Fanatycy nie mieli prawa do wybijania piłki z ich połowy ataku i akcja alley-oop nie przyniosła powodzenia. Takim sposobem ‘fioletowi’ ‘ukradli’ ten mecz.

Devils vs BASKET Team

BASKET znowu bez Moniki, ale z białym Rojem oraz Chyłą (przynajmniej tak widać w statystykach). Przynajmniej, bo ani Roja ani Chyły nie było na tym meczu a zamiast nich pojawiły się duchy w postaci Tomka Sosnowskiego i Tomasza Pabicha (Knapika). Oj panie Stern’ie tego już za wiele. Dlaczego Bo pan Rafał Roik( Sosna) zaliczył mecz na poziomie MVP i poprowadził Basket do zwycięstwa. Nie licząc oczywiście fenomenalnego występu Karola, który staje tym samym na ringu ze swoim kolegą z drużyny do walki o gracza kolejki. 21 pkt. i eval 18 mówi sam za siebie prawda?

To tyle jeśli chodzi o ten mecz jak i całe 4 jajo pegaza, trzymajcie się TALK’owcy i do zobaczenia przy okazji następnej kolejki

Pisał: Talkowy Kucharz

Czytał: Tomasz Knapik (Fabich) 

Pokaż wiadomości

Reklama: