Reklama:
Reklama:

Powrót do listy wiadomości

Najnowsze wiadomości

10 listopad 2017

JAJO PEGAZA Se02odc02

Zastanawiałem się długo, czy trzymać się ostatniej konwencji i pisać o każdym meczu po kolei, czy zamiast tego opisać ogólnie kolejkę i wymienić najważniejsze wydarzenia, by czytało się to szybciutko i przyjemnie. Zdecydowałem się na eksperyment. Jeśli ktokolwiek czeka na moje wypociny to pragnę prosić o wybaczenie za spóźnienie z tym odcinkiem.  

 

 

 

SOBOTA 

Pierwszy mecz Kaliskiej z Tigers'ami odbył się bez niespodzianek. 10oma dla Kaliskiej, Laser grał a reszta daleko w tyle. Pomińmy to. Przemilczmy, bo chłopakom zrobi się przykro.  

ProCam pokonał Fanatyków. Mecz mógł się skończyć inaczej, gdyby nie kontuzja Filipa, który później został odwieziony na SOR, oraz prowokacji, po której ProCam wyszedł na 20 - punktową przewagę. "Szyszka" dał się sprowokować i pomylił boisko koszykarskie z matą zapaśniczą. Sprowadził Wojciechowskiego do parteru, po czym dostał "niesporta". Dlaczego taka mała kara? Zapytany sędzia odpowiada, że takie sytuacje dobrze widzi tylko w ciemności. Nic nie pomaga również prowizoryczny "Replay check" jaki został na początku tego sezonu na TALK'owej zainstalowany. Inna sprawa, że Wojciechowski popełnił przed całym incydentem dwa lub trzy faule na "Szyszce" czego "Sowi" sędzia również nie zauważył.  

Nic więcej w Sobotę się nie działo, poza jednym. Piotr Rosół dał wszystkim znać, że jest "Basket  Maszyną Napędzaną Wódą". Ten koleś robi wszystko mimo wieku i kontuzji. Wielki szacunek i trochę cyferek: eval: 18, zbiórki: 9 punkty: 12... słabo? Dodam tylko, że grał 2 kwarty a drugi eval w drużynie to marne 6.  

 

 

NIEDZIELA 

Dwa z czterech meczy są warte mojego komentarzu.  

Chronologicznie rzecz biorąc:  

ProCam nie gra swoich najlepszych zawodów. Jestem w stanie nawet powiedzieć, że grają najgorsze zawody od trzech lat? Może się mylę, może był to po prostu bardzo dobry dzień Moniki (6/8 3pt, 24 pkt). Jednak 2 tygodnie wcześniej Psiarnia męczyła się z Malborkiem. Na razie wygrywają Talentem, którego zawsze mają więcej niż przeciwnik. Co do całego meczu, to zachowanie niektórych graczy było karygodne. Nie mam pojęcia, czy chodziło o frustrację wynikiem, czy o działanie na psychikę przeciwnika. Tak czy siak, po prostu brzydko się na to patrzy. KG nie zyskał uznania pod koniec swojej kariery, kiedy jego Trashtalking się nasilił bądź wyszedł na pierwszy plan. Mecz okazał się rozgrywać nie tylko na boisku, ale i w głowach zawodników. Tu łokieć, tam wpadanie na siebie bez powodu, tu docinka... Takie mecze są trudne dla sędziów jak i dla graczy.  

Kaliska vs Fanatycy.  

Fanatycy powinni spokojnie ciułać kolejne punkty do swojej przewagi już w pierwszej kwarcie w tym meczu, ale był jeden problem. "Niebieskie Pasy" nie przyszły pograć, tylko się ponapier.... Nie było w tym meczu za grosz koszykówki, tylko "oko za oko, ząb za ząb". Sędziowie zawiedli w okiełznaniu tej agresji w zawodnikach, przez co z boiska zrobiło się pobojowisko pełne złości, żalu i zawiści.  

 

Dziękuję za spędzenie czasu z lekturą, gdziekolwiek to czytaliście. Zawsze można czytać Domestos, prawda?  

 

Chef Kuchni TALK  out! 

Pokaż wiadomości

Reklama: